Piosenka do rozdziału : klik
_____________________________________________________
Jechałem przed siebie, nie miałem pojęcia dokąd zmierzam. Chciałem uciec jak najdalej. Moja głowa była przepełniona myślami, z każdym kilometrem pojawiały się wątpliwości, czy postąpiłem dobrze zostawiając ją samą. Zobaczyłem na poboczu malutki hotelik, było daleko od wszystkiego. Totalne 'zadupie'. Zjechałem na parking, nie wysiadłem, zamknąłem oczy zastanawiając się co ja właśnie robię. Czy tego właśnie chce?
Usłyszałem pukanie do szyby, którą po chwili opuściłem . Spojrzałem na starszą kobietę.
- kochaniutki ten parking jest tylko dla mieszkańców pensjonatu.-uroczo się kobieta uśmiechnęła.
- właśnie miałem zamiar pójść i zapytać się, czy macie wolny pokój.
- oczywiście, zapraszam.-kobieta odeszła kawałek dalej, bym mógł wysiąść. Zgasiłem silnik i wyszedłem z mojego starego czerwonego samochodu.
-tędy.- wskazała mi drogę do recepcji.Stanąłem przed ladą w pensjonacie i czekałem aż kobieta znajdzie jakiś odpowiedni dla mnie pokój. Rozglądałem się dookoła, było tam całkiem przytulnie. Malutki salonik w ciepłych kolorach, chociaż ludzi nie było za dużo. Może to i lepiej.
Na kanapie siedziała młoda dziewczyna, delikatnie uśmiechnąłem się do niej kiedy nasze spojrzenia się spotkały.
- słoneczko podaj mi swoje imie i nazwisko.-momentalnie spojrzałem na staruszkę, która stała przede mną z kartką i długopisem.
-Jestem Harry, Harry Styles.-odpowiedziałem i ponownie chciałem spojrzeć na dziewczynę, która siedziała na kanapie jednak już jej tam nie było, zacząłem się rozglądać czy jest gdzieś niedaleko.
-proszę, pokój 223.-uśmiechnęła się kobieta i położyła klucz na ladzie. Szybkim ruchem wziąłem klucz i szedłem za tabliczkami wskazującymi na jakim piętrze są jakie pokoje.
Spojrzałem na drzwi, na których wisiała tabliczka "Pokój 223". Nacisnąłem klamkę i wszedłem do środka. Malutki pokoik, jednoosobowe łóżko, malutka szafka na ubrania i biurko. Na łóżku leżała czysta pościel i idealnie złożona piżama. Uśmiechnąłem się widząc starą piżamę, dotknąłem jej była lekko zakurzona. Chyba dawno tutaj nikogo nie było.
Jedynie o czym teraz marzyłem to o śnie.Powieki powoli same zamykały się, zdjąłem z siebie koszulkę.
Do pokoju wbiegła mała dziewczynka.
-nigdy mnie nie złapiesz Anno.-krzyczała mała, kiedy wbiegła do mojego pokoju. Dziewczynka schowała się za szafą, śmiejąc się cicho pod nosem. Chyba nie zauważyła mojej obecności. Minutę później wbiegła dziewczyna.
-Lucy wiem, że tu jesteś. Zawsze się tutaj chow..-nie dokończyła, kiedy spojrzała na mnie. -przepraszam. Nie wiedziałam, że babcia wynajęła ten pokój. Najmocniej przepraszam.- i powoli zaczęła się wycofywać z pokoju.
-poczekaj.- zatrzymałem dziewczynę, którą wcześniej widziałem na dole. Brunetka była bardzo ładna, miała w sobie coś no po poprostu COŚ. Dziewczyna spojrzała na moją gołą klatę i spuściła wzrok lekko się rumieniąc. Podszedłem bliżej dziewczyny.-jak masz na imię?
- ona nazywa się Anna.-wyskoczyła dziewczynka, o której już zdążyłem zapomnieć.
- a Ty? A ty jak się nazywasz?-ukucnąłem przy małej. -ja jestem Harry.-podałem dłoń malutkiej istotce, miała może około 6/7 lat.
- Mam na imię Lucy.-dziewczynka wybiegła z pokoju, zostawiając mnie samą z jej siostrą jak się później okazało.
- Miło mi Cię poznać Anno.-uśmiechnąłem się w stronę dziewczyny.
- mi Ciebie również.-odpowiedziała nieśmiało.
Na twarzy dziewczyny wciąż gościł ogromny uśmiech, jakby nie potrafiła przestać się uśmiechać, było to strasznie urocze
~Em~
Obudziło mnie słońce, ktoś odsłonił okna.
-Harry...-wymamrotałam nie otwierając oczu.- daj jeszcze pospać.
-Harry?-zaczęła osoba stojąca już przed moim łóżkiem, słysząc głos przyjaciółki wyskoczyłam jak poparzona z łóżka.
- Demi?co Ty tutaj robisz?-nie ukrywam, że jej wizyta mnie zdziwiła. Co jeśli Harry by tutaj był? I tak się właśnie wystarczająco wkopałam. Dziewczyna mi już nie odpuści, będę musiała jej wszystko powiedzieć.
- Dlaczego nazwałaś mnie Harry.?-dziewczyna lekko się uśmiechnęła..-po za tym, dziś nowy rok i chciałam Ci życzyć wszystkiego dobrego, to źle?
-nie, oczywiście że nie. -przytuliłam się do przyjaciółki. Dziewczyna schowała twarz w moim ramieniu, czułam jak moja koszulka zaczyna robić się mokra.- Dems czy Ty płaczesz?
- tak, nie tzn stęskniłam się za Tobą, dawno się nie widziałyśmy.-wydukała.
-na pewno?-głaskałam jej głowę.
Poszłyśmy do kuchni, kochana Demi przygotowała już wcześniej śniadanie, a właściwie obiad w sumie można to nazwać śniadanio-obiad-kolacja, była już 17. Zawsze uwielbiałam dłuugo spać, a wczoraj była tak niesamowicie długa noc.
-dlaczego Cię wczoraj nie było na festynie? Dlaczego Liam był sam?-zaczęłam jakiś temat, bo panowała niezręczna cisza.
-zerwaliśmy.-wyszeptała.
-jak to?-prawie się zadławiłam kanapką przyrządzoną przed Dems.
-po prostu.. Nie pasujemy do siebie, to nie miało sensu. -po jej policzku spłynęła łza. - Skoro Ty i Harry nie jesteście razem, to ja i Liam też nie możemy być razem. Ty i Harry byliście dla nas przykładem, nigdy nie wiedziałam większej miłości niż u Was, nikt nikogo nie kochał tak mocno jak Ty jego i on Ciebie.
-Dem gadasz głupoty, Ty i Liam jesteście dla siebie stworzeni.-moje serce złapały wyrzuty sumienia. Wszyscy myślą, że ja i Harry to już przeszłość.. Czuje się winna ich zerwaniu. -chodź do salonu, coś Ci powiem.
~Louis~
Siedziałem z Liamem na kanapie, Horan i Malik jeszcze śpią, nieźle wczoraj zabalowali.
-widziałeś ostatnio Harrego?-spojrzałem na przyjaciela, siedział nie obecny, nie słyszał mojego pytania. Pewnie nawet nie zauważył że tutaj siedzę.-LIAM.-krzyknąłem.
- hm?-spojrzał na mnie.
- widziałeś Harrego?
-dzwonił, że gdzieś wyjeżdża czy coś.-chłopak wstał i poszedł w stronę swojego pokoju. Szkoda było mi go, wiem jak bardzo kocha Demi.
~Harry~
Leżałem i wpatrywałem się w sufit. Moje myśli wciąż zajmowała Em, starałem się zapomnieć myśląc o niej? Brawo Styles, brawo.
Po pokoju rozległ się dźwięk pukania.
-proszę.-krzyknąłem, przez drzwi przeszedł Louis. -co Ty tutaj robbisz?
- pytanie co Ty tutaj robisz?-zaczął przyjaciel.
- muszę przemyśleć kilka spraw, jak mnie tu znalazłeś?
-to moja tajemnica, chodzi o Em? Widziałem jak patrzyłeś się na nią na festynie. -chłopak usiadł na łóżku, obok mnie.-przyjechałem tylko na chwilę, powiedz mi tylko prosto w oczy, że wszystko jest w porządku.
Spuściłem wzrok, wiedziałem że go nie okłamie. Dlatego tu przyjechał, przez telefon nie mógłby rozpoznać tego.
-nie mogę tego Ci powiedzieć.
- Harry co się stało?- chłopak objął mnie ramieniem.
- zgadłeś chodzi o Em, proszę Cię nie chce o tym mówić, muszę wszystko przemyśleć. Dajcie mi kilka dni.-chłopak słysząc moją wypowiedź wstał i skierował się ku drzwiom, zatrzymał się łapiąc za klamkę.
- Dobrze, ale nie spieprz tego. Wiesz, że możesz na mnie liczyć?
- Wiem, a i proszę nie mów nikomu gdzie jestem, zwłaszcza Em.
Chłopak tylko się uśmiechnął i wyszedł. Yhh on zawsze wszystko musi wiedzieć, nigdy mu nic nie umknie, ciekawe jak on mnie tutaj odnalazł.
Usłyszałem ponowne pukanie.
-Louis daj mi spokój.-krzyknąłem.
-ale to nie Louis.- nieśmiało otworzyła drzwi brunetka.-pomyślałam, że może Ci się nudzić i moglibyśmy pograć w karty, ale jak chcesz posiedzieć sam to Ci nie przeszkadzam.-wciąż się uśmiechając powiedziała.
- nie przeszkadzasz, cieszę się że przyszłaś. Siadaj.-poklepałem miejsce na łóżku.
Usiadłem na poduszce po turecku, dziewczyna tasowała karty i siedziała na przeciwko mnie. Jej piękne brązowe włosy opadały na jej twarz, zbliżyłem się do niej i odgarnąłem kosmyk włosa. Pogłaskałem policzek zatapiając się jej tęczówkach. Uśmiechałem się patrząc w te piękne oczy.
Nasze czułe spojrzenia przerwał mój telefon, dostałem sms.
" Harry, Dem wie o nas, nie mogłam jej nie powiedzieć.Przepraszam. Gdzie jesteś? Kocham i tęsknie. Em xx"
Z mojej twarzy spadł uśmiech, odsunąłem się od dziewczyny.
-Harry co się stało?-dziewczyna spojrzała z zatroskaniem na mnie.
__________________________________________________________________
9 kom, następny rozdział ;D

O to się porobiło.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Harry się ogarnie i wróci zaraz do Em :)
Rozdział świetny <3
@Little_Agnes1D
niech on nie ucieka od niej! ja chce żeby byli szczesliwi w końcu.! czekam na kolejny rozdział @Bianka_x3
OdpowiedzUsuńJak zwykle super :) zazdroszcze talentu <3
OdpowiedzUsuńOoo matko.. Niech Harry wraca i niech Anna nie psuje ich miłości no a i niech Hazza też sb zycia nie komplikuje zblizajac sie do niej :-/ Rozfzial jak zawsze swietny..Dawaj dalej ;*
OdpowiedzUsuńK
Po co ta Anne ona wszystko spieprzy :((( @swagbieberbitch
OdpowiedzUsuńooooow ten sms był taki słodziutki:***** Harry wracaj do Em !!!!! Czekam na następny rozdział:** Fanka
OdpowiedzUsuńczytałam go już wczoraj, ale nie mogłam skomentować, piszesz tak wspaniale, zawsze z niecierpliwością czekam na następny rozdział. @adkonxx <3
OdpowiedzUsuńrewelacja :D
OdpowiedzUsuńAkcja widzę się rozkręca ^^ ciekawe co bd między Harrym i Ann
Wspanialy jak zawsze czekam na nastepny;)
OdpowiedzUsuńJestem nowa czytelniczką i nie mogę się doczekać co będzie dalej. Po prostu zakochałam się w tym opowiadaniu ♥
OdpowiedzUsuń