Spojrzałam na szklany stolik znajdujący się na przeciwko mnie, leżała na nim poczta. Moją uwagę przykuła koperta z znaczkiem "x factor". Odłożyłam gorący napój i sięgnęłam po list.
"Szanowna Pani Emily,
Dotarło do nas pani nagranie, osoba zgłaszająca pani kandydaturę do programu chce pozostać anonimowa. Mamy zaszczyt zaprosić Panią na sobotnie przesłuchanie. Jest pani z nielicznych osób, które decydujemy się zaprosić sami. Czekamy.
Jurorzy x factor"
Doskonale wiedziałam, kto odważył się na zapisanie mnie na przesłuchanie. Harry zawsze powtarzał mi że powinniśmy nagrać duet. Nie chciałam się lansować na nich, dlatego Styles namawiał mnie na x factora. Pewnie list z prośbą o przyjęcie mnie wysłał jeszcze przed naszym rozstaniem.
Nie musiałam długo myśleć nad decyzją czy pójdę tam. Nie chciałam występować przed publiką, może inaczej... nie potrafiłam przed publiką występować.
Nie wiem co Harold sobie myślał, dobrze wie o tym. Drzwi mojego mieszkania otworzyły się, słysząc kroki Chrisa zgniotłam list w ręku i schowałam dłoń za plecami.
- cześć kochanie.- chłopak ucałował mój policzek, po chwili spojrzał za moje plecy.- co tam chowasz?
- nic.- zacisnęłam jeszcze bardziej kartkę.Chłopak jednak nie odpuścił, chwilę się podroczył ze mną i kartka wylądowała w jego rękach.
- Ty śpiewasz?- uśmiechnięty chłopak spojrzał na mnie.
- nie, tzn trochę.. nie ważne.-odpowiedziałam zakłopotana.
-kto to zgłosił.?-chłopak przyglądał się kartce papieru.
- Harry..-spuściłam wzrok, wiedziałam że Chris się wkurzy.
- Harry..- powtórzył, z jego ust faktycznie spadł uśmiech. -ten Harry co był z Tobą wczoraj?
- Chris przysięgam ja nie wiedziałam, że on tam będzie naprawdę.
- jak mogłaś nie wiedzieć? Musiałaś wiedzieć. Wiesz co? Nie mam ochoty słuchać Twoich głupich tłumaczeń. - chłopak rzucił papier na ziemie i szybkim krokiem ruszył w stronę drzwi.
- Yhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.-krzyknęłam chowając twarz w poduszce.
Po domu rozległ się dzwonek do drzwi, niechętnie wstałam i otworzyłam drewniane drzwi. Wyjrzałam z lekko uchylonych drzwi, ukazała mi się postać mojego byłego chłopaka.
-Harry?- spojrzałam pytająco.- co Ty tutaj robisz? Jest prawie..-spojrzałam na zegarek, który znajdował się na moim nadgarstku.- prawie 22..
-muszę z kimś pogadać..Przepraszam nie powinienem Cię nachodzić, przepraszam.- chłopak odwrócił się i zaczął iść w stronę w swojego samochodu.
- ej.. poczekaj..-wybiegłam za chłopakiem.- skoro już tu jesteś, to wejdź.-uśmiechnęłam się i złapałam Stylesa za nadgarstek. Zaprowadziłam go do salonu. - mów co się stało.- teraz mogłam zauważyć na jego twarzy lekko napuchniętą wargę. - znów spięcie z Lou? Oj Styles Styles.- chłopak cały czas milczał, jego wzrok był spuszczony a jego wyraz twarz był taki niewinny. Na pierwszy rzut oka można zauważyć że jest totalnie dobity.
Okładałam lodem wargę zielonookiego, wpatrywałam się w to co robię. Zerknęłam w oczy chłopaka, namalowany był w nich ból.. Było mi go szkoda. On i Louis są najlepszymi przyjaciółmi jednak czasem mają siebie się dość i dochodzi do nie potrzebnych sytuacji.
- nie smuć się, słonko.-pogłaskałam policzek chłopaka.- pogodzicie się.
- to wiem, nie smucę się z tego powodu.-chłopak pierwszy raz odkąd przyszedł spojrzał na mnie.- jestem smutny, bo moje serce zostało złamane.
- jak to?- przypomniało mi się pudełeczkom które miesiąc temu chłopakowi wypadło z kieszeni.Może Olivia odrzuciła jego zaręczyny?
- Ty mi je złamałaś.- chłopak ponownie spuścił wzrok.
- jak to?-powtórzyłam swoje pytanie, myślałam że już dawno o mnie zapomniał i ruszył dalej.
-widząc Ciebie z Austinem moje serce stanęło.. Przestało bić..Ostatnie tygodnie żyłem nadzieją, że myślisz o mnie, że kochasz mnie.. a Ty najzwyczajniej w świecie ruszyłaś dalej. - z jego oczu zrobiły się szklanki, które natychmiastowo chłopak wytarł.
- Harry.. nie wiem co powiedzieć. Zaskoczyłeś mnie.
Chłopak wyciągnął z kieszeni dobrze znane mi czerwone pudełeczko.
- wiesz co to jest?- spojrzał na mnie kątem oka, chłopak otworzył pudełeczko, znajdował się tam pierścionek, który widziałam ostatnim razem. - Należał do mojej babci..Mama podarowała mi go pół roku temu, planowałem Ci go dać dziś.
- dlaczego dziś?- wzięłam pierścionek do ręki i oglądałam go.
- dzisiaj jest dokładnie trzy lata od kiedy powiedziałem Ci, że Cię kocham... Dzisiaj planowałem umocnić moje słowa zaręczynami, jednak między nami potoczyło się jak się potoczyło..- chłopak mówił z spokojem, właściwie szeptał.
Zamurowało mnie, jego słowa złapały mnie za serce. Nie wiedziałam, że pamięta ten dzień. Wydawało mi się, że wielu osobą powtarzał te dwa nic nie znaczące słowa.
- Em.. Kocham Cię, i nie wiem czy kiedykolwiek będę potrafił przestać.- mówił dalej z spokojem, bez emocji. Jego chrypka dodawała wyjątkowości tym słowom.
Sięgnęłam po torebkę, wyciągnęłam z niej fotografie.
- noszę to zdjęcie ze sobą wszędzie. Wiesz co na nim widzę ?Widzę Dwójkę najlepszych przyjaciół, bez problemów, bez miłości.. Wtedy było inaczej.-podałam zdjęcie loczkowi. Chłopak uważnie przyglądał się fotografii.
- wtedy już wiedziałem, że zmienisz moje życie..- odpowiedział Styles. - wszyscy mi powtarzali, że będziemy idealną parą.
- mi zazwyczaj powtarzali, że powinnam dać Ci spokój, że nie zasługuje na Ciebie..
- i Ty ich posłuchałaś? Uwierzyłaś w ich słowa?- chłopak złapał moje dłonie, splot je z swoim. Spojrzałam najpierw na nasze ręce a potem na usta loczka. Powoli zbliżyłam się do napuchniętej wargi
~Harry~
Przysunąłem się do niej czując słodki zapach jej perfum.Milczeliśmy, delikatnie odsunąłem dłonią włosy, które zakrywały jej oczy aby zagłębić się w jej spojrzeniu. Była taka piękna. Objąłem ją w talii i dotknąłem jej ciała swoim. Czułem jak drży. Powoli zbliżyłem swoje usta do jej warg. Były takie ciepłe i słodkie. Powoli zacząłem pieścić je swoim językiem. Em gubiła się co wydawało mi się takie urocze. Na tę chwilę czekałem długo i nic nie mogłoby jej zniszczyć. Nie chciałem przestać jej całować ale odsunąłem swoje wargi od jej aby mogła złapać oddech. Ku mojemu zdziwieniu czule przytuliła się do mnie i przyłożyła głowę na moim ramieniu.
________________________________________________________
Chyba na to czekaliście :D
7 kom następny rozdział :D


















