-kocham Cię..-wyszeptałem jej do ucha, będąc wciąż blisko jej ciała.
Spojrzała na mnie jakby chciała odpowiedzieć to samo, zbliżyła się i
złożyła na moich ustach teraz bardziej gorący, namiętny i dłuższy
pocałunek. Wszystko przestało istnieć, kiedy ponownie zasmakowałem jej
popękanych warg. Czułem jak jej dłoń w mojej drży, uspokoiłem ją
ściskając jej ciało mocniej do siebie. Mocny uścisk wywołał ból, jednak
to był przyjemny ból w którym chciałem trwać. Dziewczyna przerywając
pocałunek spojrzała w moje oczy i wyszeptała: " Harry, też Cię
kocham..alee..", przyłożyłem palec do jej warg, przybliżyłem swoje usta
do jej ucha i wyszeptałem:
- nie ma ale, liczy się ta chwila.- musnąłem płatek jej ucha.
~Em~
Styles puścił mnie z objęć i odszedł kawałek dalej. Moje serce stanęło, poczułam jakbym straciła cząstkę siebie, czy to jest to co powinnam czuć do przyjaciela? Moje uczucia nie słuchały mnie, żyły własnym życiem. Uspokoiłam się gdy chłopak posłał mi ciepłe spojrzenie i dał znak że nie wychodzi tylko szuka czegoś. Harry ponownie usiadł obok mnie, na swoich kolanach ułożył gitarę.
- może to pomoże Ci zrozumieć moje uczucia.-chłopak zaczął grać klik i śpiewać. Pamiętam jak wieczorem siadaliśmy przed kominkiem, w ręku trzymałam kieliszek wina a Styles śpiewał dla mnie, tylko dla mnie. Dawał mi prywatny koncert. Tak samo jak teraz, jego oczy były wpatrzone w moje, tonęłam w jego zielonych tęczówkach. Magiczna chwila trwała, i nie chciałam jej przerywać. Chciałam by trwała wiecznie.
W jego oczach malował się płomyk nadziei, nie chciałam go ugaszać.
Chłopak po skończeniu melodii odłożył gitarę na bok, ponownie się zbliżył i pocałował czule.
Wtuliłam się w tors Stylesa, czułam się bezpiecznie. W tym momencie wiedziałam, że ta rozłąka była nam potrzeba, żebyśmy mogli sobie uświadomić ile dla siebie znaczymy. Harry jest tym jedynym, ale teraz sprawy się skomplikowały. Harry jest z Olivią, ja z Austinem i do tego mam Chrisa. Media obserwują każdy nasz krok.
Nawet nie pamiętam kiedy usnęłam w ramionach chłopaka.
*ranek*
Obudziło mnie słońce przebijające się przez firankę w mojej sypialni. Takie zjawisko zimną rzadko się zdarza, jednak dzisiejszy dzień zapowiada się idealnie. Obudziłam się obok mężczyzny mojego życia, do tego piękna pogoda.
Spojrzałam na Stylesa, nie spał już, uśmiechnięty wpatrywał się we mnie.
-długo już nie śpisz?- spytałam zaspanym głosem, z poranną chrypką.
- nie spałem wcale.-cmoknął mój nosem.
- dlaczego?- uśmiechnęłam się ciepło w stronę chłopaka i ponownie wtuliłam się w jego tors.
- nie mogłem zasnąć, nie mogę w to uwierzyć, że mam Ciebie, nic nie jest teraz w stanie opisać mojego szczęścia.
Nie odpowiedziałam, leżałam i delektowałam się chwilą, nauczyłam się że jeśli coś trwa i jest wspaniale to zaraz to wszystko się rozsypie. Moje doświadczenie mnie nie zawiodło, do sypialni wszedł Chris.
- co tu....?- chłopak nie dokończył po prostu wyszedł, wyskoczyłam z łóżka jak oparzona. Nie chciałam go ranić, nie chciałam żeby to zobaczył. Jestem głupia, nie pomyślałam że próbując być szczęśliwa mogę zranić innych.
- Chris..proszę poczekaj..- złapałam chłopaka za rękę by nie odszedł. - porozmawiajmy.
- o czym?- zmarszczył czoło.
-proszę...- spojrzałam na niego błagalnym wzrokiem.
- dobrze, spotkajmy się w parku..tam gdzie zawsze, o 14?-ciężko było wyczytać z jego oczu jakiekolwiek emocje, nie wiem czy był zły czy zraniony czy wgl się tym przyjął.
-okey..-puściłam dłoń Chrisa a on szybkim krokiem wyszedł.
Zamknęłam oczy.. To wszystko nie tak miało się potoczyć. Za mną stanął Styles i objął mnie. Odchyliłam głowę do tyłu i stałam oparła się o tors chłopaka.
-przepraszam Cię za tą sytuacje.-spojrzałam na niego.
- nie masz za co przepraszać, spotkasz się z nim?-Styles oparł głowę o moje ramię i kątem oka zerkał na mój wyraz twarzy.
-muszę, muszę wyjaśnić sobie z kim kilka spraw.-odwróciłam się w stronę chłopaka, nasze czoła stykały się.
- obiecaj mi, że nie zrezygnujesz...-spojrzał na mnie zmartwieniem w oczach.\
- z czego miałabym zrezygnować?\
- z nas.- chłopak spuścił wzrok. Delikatnie podniosłam jego podbródek tak bym mogła spojrzeć w jego oczy.
-nigdy.-uśmiechnęłam się ciepło do chłopaka a on odwzajemnił gest.
Siedziałam w parku na ławce czekając na Chrisa, mój nos był czerwony przez mróz który otulał moje ciało. Chłopak spóźniał się, pomyślałam że nie chce mnie widzieć, że rozmyślił się. W momencie kiedy miałam odchodzić w umówionym miejscu zjawił się oczekiwany przeze mnie mężczyzna. Spojrzał na moją lekko trzęsącą się sylwetkę i zaproponował pójście do najbliższej kawiarni.
Drogę przebyliśmy w milczeniu. Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć, jak wytłumaczyć to wszystko. Chłopak zapewniał mnie jeszcze kilka dni temu, że mnie kocha a dziś mam mu powiedzieć, że traktuje go tylko jak przyjaciela, bałam się. Bałam się, że go zranię i stracę.
Zawiesiłam płaszcz na oparciu krzesła.
-Chris..-zaczęłam niepewnie.
-poczekaj..-spojrzał chłopak na mnie i złapał moją dłoń, która spoczywała na stoliku.- wiem, że Harry wiele dla Ciebie znaczy, wiem że sentyment Cię do niego przyciąga dlatego jestem skłonny Ci to wszystko wybaczyć.
-Chris..-zaczęłam ponownie.- to nie sentyment mnie do niego przyciąga, a uczucie które wciąż do niego żywię.
- kochasz go?-niebieskooki puścił moją dłoń.
-kocham, i to bardzo mocno. Nie potrafię przestać, próbowałam jednak na marne. Próbowałam pokochać Ciebie, jednak w mojej głowie wciąż był on. Okłamałam Cię mówiąc, że Harry to przeszłość. Przepraszam.-uważnie obserwowałam reakcje chłopaka, kąciki ust automatycznie spadły w dół.
-rozumiem. Kochasz go tak jak kocham Ciebie. Doskonale wiem co czujesz, nie mogę zatrzymywać Cię na siłę. Chce Twojego szczęścia.- Chris delikatnie uśmiechnął się.- przyjaciele?
-oczywiście.
Spacerowym tempem wracałam do mieszkania, idąc parkiem mijałam zakochane pary, które zmierzały ku światu w swoich ramionach. Ich życie było beztroskie, wszystko bym dała żeby spotkać zwykłego chłopaka na swojej drodze. Zapomnieć o Stylesie, Austinie i Chrisie. Pragnę wieść normalne życie, jak kiedyś. Nie byłam rozpoznawalna, nikt nie zwracał na mnie większej uwagi. Miałam najbliższych przyjaciół, którym ufałam bezgranicznie. Byłam najzwyczajniej w świecie szczęśliwa.
Moją uwagę przykuła jedna para, która wychodziła z sklepu. Trzymali się za ręce. Już wiem skąd ich kojarzyłam, dlaczego przykuli moją uwagę. Był to mój były chłopak i była najlepsza przyjaciółka. Liczyłam, że mnie nie zauważą, schowałam połowę twarzy w szalu, włożyłam ręce do kieszeni i przyśpieszyłam tempo.
- Emily?-poczułam dłoń dziewczyny na moim ramieniu, obróciłam się by spojrzeć na znajomych których starałam się uniknąć.
- o hej. kupę lat.-uśmiechnęłam się w miare naturalnie, spojrzałam na ich splecione dłonie.
- co u Ciebie słychać?-zapytał chłopak.
- dobrze, dziękuje a jak u Was?
- dobrze, spodziewamy się dziecka.
- ooo, gratulacje.-uśmiechnęłam się i spojrzałam na zegarek na mojej dłoni.-muszę już iść, jestem umówiona- ucałowałam policzki przyjaciół i szybkim krokiem odeszłam od nich.
Stanęłam przed drzwiami, nacisnęłam klamkę. No tak wejście otwarte, wyszłam jak Harry był w domu a on nie miał jak zamknąć ich.
Wyczerpana zdjęłam traperki z nóg,płaszcz odwiesiłam na wieszak i z zamiarem położenia się poszłam w stronę salonu.
Na kanapie spał skulony Styles, chyba na mnie czekał. Biedaczek nie spał całą noc. Sięgnęłam po koc z fotela i okryłam chłopaka. Uśmiechnęłam się i przyglądałam się śpiącemu królewiczowi.
______________________________________________________________
7 kom następny rozdział! <3
dziękuje za kom w poprzednim.


Cudowny rozdział :-)
OdpowiedzUsuńKocham tę ich relacje <3
Aww! Wrócili do siebie <3
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że tak już zostanie do końca <3
@Little_Agnes1D
Ach! <3 Kocham ten rozdział, jest taki słodki i przepełniony pozytywna energią zakochanych, no nie mogę przestać się uśmiechać<3 Ale miałam nadzieję, że Chris jednak będzie miał coś do powiedzenia i będzie próbował zatrzymać Emily, albo chociaż coś jej powiedzieć. A ta para? Też miałam nadzieję na negatywne uczucia, ale nie:( No cóż, lepiej tak niż by sie mieli pozabijać! Czekam na następny, zapraszam do siebie:)
OdpowiedzUsuńhttp://goldvacationsrules.blogspot.com/
http://storm-attached.blogspot.com/
@owllface
Oooo tak uwielbiam to opowiadanie najbardziej na swiecie !! :* Wrocili do sb jak sie ciesze :D Super .. Dawaj dalej .. !!! :D
OdpowiedzUsuńK
boski kicia boskii kocham cieeeeeeeee <333333333333333 .............. @swagbieberbitch
OdpowiedzUsuńooooooooooo nie no ja się chyba uzależniłam no naprawdę. Ten rozdział był niesamowity tle uczus i zakochanych par ze aż musiałam się przytulić do .......mojej podusi z niecierpliwością czekam na następny:***** Fanka
OdpowiedzUsuńpopłakałam się. jestem taka szczęśliwa, że w końcu im się ułożyło. @adkonxx
OdpowiedzUsuńboże świetny! wiedziałam , ze beda razem ♥
OdpowiedzUsuń