*kilka dni później*
Dzisiaj mam poznać Austina, dziś mamy pierwszy raz pojawić się razem na mieście. W gazetach dalej huczy o rozstaniu Emily Clark i Harrego Stylesa.
Co do Harrego, odkąd spakował swoje rzeczy nie widziałam go, żadnego z chłopaków nie widziałam. Czasami tylko Demi mówiła coś o Liamie ale i tak bardzo mało. Nie miałam pojęcia co się u nich dzieje.
Chris wiedział, że mam zacząć randkować z Austinem, nie podobało mu się to jednak zaakceptował .
Ubrana klik siedziałam przed toaletką i kończyłam malowanie się. Zaraz miał przyjść Austin a ja chciałam zrobić na nim jak najlepsze wrażenie. Po domu rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi wejściowych.
Skocznym krokiem podbiegłam do drzwi, złapałam za klamkę i przyciągnęłam drzwi do siebie.
- cześć, Ty pewnie jesteś Austin. Jestem Em, miło mi Cię widzieć.- powiedziałam z rogalem na twarzy, odchylając drzwi by chłopak wszedł.
- taaa, mi Ciebie też.- odpowiedział z obojętnością w głosie.
Austin nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia, totalnie mnie olał. Wydawał się sympatycznym gościem jednak chyba pozory mylą.
- lala, dzisiaj wieczorem na imprezkę idziemy.-oznajmił mi.
- nie mów tak do mnie, a po drugie na wieczór mam plany nigdzie nie idę. Mieliśmy iść teraz na miasto.
- dobrze dobrze już nie denerwuj się słodka tak, gotowa?-chłopak otworzył drzwi.
- tak.- burknęłam, nie polubiłam go. Nie wiem jak miałam z nim wytrzymać kilka następnych miesięcy.
*miesiąc później, dzień przed wywiadem.*
-skarbie, dziękuje Ci za wspaniałe święta. -uśmiechnęłam się do Chrisa, staliśmy przed drzwiami mojego domu. Nasze czoła stykały się, a płatki śniegu otulały nasze ciała.
-pójdę już.-wyszeptał mi do ucha chłopak.
- muszę się wyspać przed jutrzejszym wywiadem, nigdy nie udzielałam wywiadu na żywo w telewizji. Denerwuje się, będziesz za mnie trzymał kciuki?
- oczywiście że będę.- uśmiechnął się ciepło.- Austin będzie?-zapytał niepewnie.
- tak.. Dopiero niedawno się dowiedziałam, że mam z nim tam iść. Chris.. mam nadzieje że się nie gniewasz.
-nie.-musnął delikatnie moje wargi.- Kocham Cię.- jego słowa speszyły mnie, musnęłam jego wargi i weszłam szybko do domu by uniknąć powiedzenia mu o moich uczuciach. Nie wiem co do niego czuje, wiem że przy nim czuje się bezpieczna i szczęśliwa ale czy to miłość? Jedynie co przychodziło mi na myśl, to to że nie chce go stracić jest zbyt ważny dla mnie, dlatego nie chce tego popsuć.
Zapaliłam małą lampkę, która stała przy kanapie. Zwinnie zdjęłam z siebie niewygodną sukienkę, i założyłam dresy leżące na kanapie.
Mój budzik dzwoni od kilku minut, nie mogę otworzyć oczu. Lenistwo jest odemnie silniejsze, jednak budzik nie dawał za wygraną nie pozwalał ponownie pogrążyć mi się w śnie.
Niechętnie wstałam, chciałam żeby ten dzień się już skończył. Miałam ogromną tremę.
Przygotowania nie zajęły mi długo. Od kilku dni miałam zaplanowane co ubiorę, jak się uczeszę i jak się pomaluje. Szkoda, że nie ma przy mnie mojej najlepszej przyjaciółki. Ostatnio przestałyśmy ze sobą rozmawiać, kiedy ja mam czas to ona nie ma, jak ona ma czas to ja nie mam. Oddaliłyśmy się od siebie, właściwie teraz miałam już tylko Chrisa a on nie mógł iść tam ze mną i wspierać. Cholernie się bałam.
Z Austinem miałam spotkać się na miejscu.
Staliśmy za kulisami, nie zamieniłam ani jednego słowa z chłopakiem. Zaraz mieliśmy wejść, reporterka właśnie nas zapowiadała, moje ręce pociły się a serce waliło jak oszalałe. Nie wiedziałam jakich pytań mam się spodziewać, nie przygotowałam się. Chciałam stamtąd uciec.
- Przed państwem Emily Clark i Austin Green!!- wykrzyczała kobieta, a tle leciała muzyka. - siadajcie siadajcie.
Posłusznie usiedliśmy na czerwonej kanapie w kształcie ust, trzymaliśmy się za ręce i udawaliśmy zakochaną parę.
- no. jesteście idealni. Jak Wam się układa?- uśmiechnęła się blondynka w naszą stronę.
- jest wspaniale, każdego dnia zakochuje się w niej od nowa. Jest niesamowita. - odpowiedział Austin, spojrzał na mnie czułym wzrokiem. Był doskonałym aktorem.
- Emily, jak rozwija się Twoja kariera ? Z kim pracuje twoja agencja ?
- pracujemy z wieloma gazetami z modą, sesji mam mnóstwo. Czasami jak wracam do domu to nie mam sił już na nic.
- interesująco. Jak minęły Wam święta ? - kobieta zadawała pytanie za pytaniem, chyba nie bardzo była zainteresowana naszą agencją, bardziej interesowało ją nasze życie prywatne.
- świetnie, spędziliśmy je razem. Rodzina Austina jest naprawdę miła. Myślę że jego mama mnie polubiła.
- dokładnie, moja mama jest zachwycona Emily, uważa że jest to idealna dziewczyna dla mnie.- dodał chłopak.
- a Tobie jak minęły święta ? - zapytałam prowadzącej.
- dobrze, dziękuje. -odpowiedziała z uśmiechem na twarzy. Atmosfera nie co się rozluźniła, nie czułam się aż tak bardzo spięta. - jakieś plany na sylwestra ?
- narazie żadnych, pewnie znów spędzimy razem.- spojrzałam na chłopaka.
- Emily, ostatnio było strasznie o Tobie głośno, zdradziłaś Harrego Stylesa z..- spojrzała na kartkę, którą trzymała w ręku.- z Chrisem, dobrze mówię tak?
- nie nie, to nie było tak. Z Harrym od dawna mi się nie układało, rozstaliśmy się ale pozostaliśmy współlokatorami, dlatego nikt nie wiedział o naszym rozstaniu.-uśmiechnęłam się chociaż przeraziło mnie to pytanie.
- dlaczego nie mieszkacie już razem?- spojrzała na mnie podejrzliwie.
- wyobraża sobie Pani mieszkać z byłym chłopakiem pod jednym dachem? Rozstaliśmy się w przyjaznej atmosferze jednak przyjaźń nie mogła się udać ze względu na naszą przeszłość.
- byliście razem dwa lata, nie było Ci ciężko zostawić tego tak ?
- było, było strasznie ciężko zostawić, wspomnienia często powracały.
- czy Harry dalej coś dla Ciebie znaczy? Myślisz czasem o nim?
- chyba każdego dopadają sentymenty, czasami zdarzy mi się myśleć jakby to było gdybyśmy nie zerwali, jednak to nic szczególnego. Harry znaczy wiele dla mnie, życzę mu jak najlepiej.
- czyli nie czujesz już tych motylków w brzuchu kiedy widzisz go ?
- zdecydowanie nie.- uśmiechnęłam się, dość łatwo przechodziło mi to przez gardło. Bałam się że padnie rozmowa na temat Stylesa jednak nie było źle.
- to mam nadzieje, że nie masz mi za złe że go tutaj zaprosiłam.- kobieta puściła oczko w moją stronę.
- co?-spojrzałam przerażona na prowadzącą, nie widziałam Harrego od czasu naszego zerwania. W tle zaczęła lecieć piosenka klik a zza kulis wyszedł chłopak z burzą loków na głowie. Natychmiastowo odwróciłam głowę by spojrzeć na chłopaka, moje ciało zaczęło wariować. W brzuchu jakby skakały mi krasnoludki a serce waliło jak nienormalne.
Harry podał dłoń Austinowi, po czym zajął miejsce obok niego.
Kobieta zaczęła zadawać pytania Stylesowi dotyczące zespołu, kiedy trasa, kiedy nowy album itp. Zupełnie się wyłączyłam i nie słucham o czym rozmawiają.
- wracamy po przerwie.- kobieta spojrzała w kamerę.
- 15 minut przerwy.-krzyknął ktoś z obsady.
Austin zaciągnął mnie za kulisy.
- mówiłem Ci żebyś siadała z mojej prawej strony!- krzyknął oburzony moim zachowaniem chłopak.
- ojej, tak mi przykro że twoja mordka pokazała się z złej strony.- odpowiedziałam ironicznie. Po chwili doszedł do nas Harry, Austin z swoją fochniętą miną odszedł.
- jak Ci się układa?- spojrzał na mnie Styles, mierząc każdą część mojego ciała.
- jak widać, jest idealnie. -skrzywiłam się. - a u Ciebie jak?- próbowałam się delikatnie uśmiechnąć, jednak moje emocje było ciężko opisać w tamtym momencie.
- jest dobrze. -uśmiechnął się chłopak, a na jego twarzy pojawiły się dołeczki. Były takie urocze.
- kocham ten Twój uśmiech. - lekko się rozmarzyłam.- czy ja to powiedziałam na głos?- po chwili dopiero się zorientowałam, że wypowiedziałam te słowa na głos.
- taak.- chłopak jeszcze szerzej się uśmiechnął.
____________________________________________________
NASTĘPNY ROZDZIAŁ PO 7 KOM!
Mam nadzieje, że się podoba <3


Jaka cudna końcówka :D mam nadzieje, że bd te 7 komentarzy, bo juz nie moge się doczekać co dalej :D
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :) Zniecierpliwieniem czekam na następny ;p
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńboże, jak ja bym chciała, żeby oni się już zaraz teraz jak najszybciej zeszli! są tacy cudowni. pisz dalej <3 informuj mnie o następnych!
OdpowiedzUsuńCuuuuuudowne i to czy ja to powiedziałam na głos?- po prostu tekst z życia wzięty a przynajmniej u mnie tak jest:)Ja tez bym bardzo chciała żeby była z Harrym świ8etny jak zawsze czekam na następny:******Fanka
OdpowiedzUsuńBoski kicia boski ... Chce juz nastepny . KC . @swagbieberbitch <3
OdpowiedzUsuńniech ona będzie z Harrym!
OdpowiedzUsuńJeju jaka świetna końcówka *.*
OdpowiedzUsuńCały rozdział oczywiście też genialny <3
Jednak końcówka jest najlepsze *.*
Pisz szybciutko następny <3
Awwwww...Kocham tą końcówkę :* Super rozdział... I dobrze że nie przepadają za sb z Austinem :). Dawaj dalej ...
OdpowiedzUsuńK
Rewelacyjny! końcówka podbiła moje serce. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ;**
OdpowiedzUsuń