niedziela, 7 kwietnia 2013

forever together - rozdział pierwszy

~Harry~
Ubierałem się w przedpokoju i patrzyłem na dziewczynę siedzącą na kanapie w salonie nawet nie spojrzała w moją stronę. Nie wiem czy to wszystko jest dobrym pomysłem. Czuje, że nie tak powinna się potoczyć nasza miłość. Ostatni raz zerknąłem na dziewczynę i wyszedłem.
Wsiadłem do samochodu i jechałem przed siebie. Nie wiedziałem dokąd zmierzam, nie chciałem jechać do Olivii a do chłopaków tym bardziej. Oni uważali mnie i Em za idealną parę, szkoda że nie znali wszystkich faktów, nie miałam ani ochoty ani siły teraz im to wszystko tłumaczyć. Em to wspaniała dziewczyna, jest dla mnie chyba najważniejszą kobietą w moim życiu. Nie wiem dlaczego pozwoliłem żeby Olivia tak namieszała mi w głowie. Harry debilu jak mogłeś pozwolić odejść takiej dziewczynie jak Em. Ona pewnie kocha Matt'a i jest z nim szczęśliwa nie będę mieszał w jej życiu wracając i błagając o przebaczenie. Jedyne czego teraz pragnąłem to być z nią blisko, być jej chociaż przyjacielem.
~Em~
Siedziałam na kanapie, nie wiedziałam co mam robić. W domu było tak strasznie pusto bez Harrego. Cisza była przerażająca, aż w głowie zaczęłam słyszeć dźwięki kapiącego prysznica albo kroków. Cały czas miałam wrażenie, że loczek wyjdzie za drzwi i rozweseli ten wieczór. Usłyszałam dźwięk dzwonka drzwi wejściowych, szybkim krokiem podeszłam do drzwi z nadzieją że Harold wrócił. Stanęłam przed drzwiami, złapałam za klamkę i przyciągnęłam do siebie drzwi.
- aahh to Ty..- spojrzałam zawiedziona na Matta.
- Harry jest?- szepnął.
- nie.-burknęłam, a chłopak wszedł do mieszkania i szybkim ruchem popchnął mnie w stronę ściany, tocząc z moim językiem wojnę. Jego rączki powędrowały pod moją bluzkę. 
- Matt nie..nie dzisiaj..- powiedziałam, lecz chłopak nie reagował. - Matt..- podniosłam delikatnie głos, lecz chłopaka dalej nie interesowało moje zdanie.- Matt przestań..- krzyknęłam a chłopak oderwał się ode mnie i spojrzał pytająco.- wynoś się..- pokazałam palcem na drzwi. 
Zdenerwowana weszłam do salonu, przechodząc strąciłam z stolika zdjęcie moje i Harrego. Ukucnęłam by pozbierać szkło, ale skaleczyłam się.
-kurwa..-szepnęłam do siebie. Usiadłam na podłodze biorąc fotografie do rąk. Wtedy byliśmy tacy szczęśliwi, co się z nami stało? Matt był dupkiem, który myślał tylko o jednym, nie pamiętam czy ja wgl kiedykolwiek tak szczere z nim rozmawiałam. Tak jak z Harrym co wieczór. Chyba dałam ponieść się emocją będąc z Mattem, nie myślałam że mam przy sobie fantastycznego chłopaka. Nie doceniałam loczka, dlatego nasz związek się rozpadł. Teraz kiedy wiem, że go nie ma zaczynam odczuwać jego brak, brakuje mi jego śmiechu, jego chwilowych fochów i czułych pocałunków. Teraz to szczęście ma Olivia.
- nie będę się dołować.- wstałam i zaczęłam zbierać kawałki szybki. 
Spojrzałam na zegarek była 20:00, ale nie miałam nic lepszego do roboty więc postanowiłam położyć się spać. Całą noc wierciłam się z boku na bok, nie mogłam zasnąć nie byłam przyzwyczajona do spania samej. Od roku zasypiałam cały czas przy Harrym, chyba serio za nim tęskniłam bo cały czas o nim myślałam. Zapaliłam lampkę obok łóżka, spojrzałam na telefon była druga. Wstałam i poszłam do łazienki. Otworzyłam szafkę z lekami i szukałam jakiegoś leku na sen. Po chwili znalazłam  lek. Łyknęłam na sucho dwie tabletki i wróciłam do łóżka. Kilka minut później spałam już jak zabita. 
- Em! Em! Em!.- poczułam szturchanie i wołanie mnie, lecz strasznie ciężko było podnieść mi powieki.
-hm?- zapytałam zaspana przecierając oczy, by móc spojrzeć na osobę, która mnie budziła.
- jest 10, o 9 miałaś być w studiu.- krzyknęła na mnie przyjaciółka.
- Demi ?-spytałam zaspanym głosem, nie docierało do mnie co powiedziała.
- tak. Wstawaj.- zabrała mi kołdrę.
- już już.- odezwałam już nie co bardziej żywa.- wstaje. Która godzina?
- 10!.
- 10?! Cholera jasna..- wyskoczyłam jak oparzona z łóżka.
- spokojnie, rozmawiałam z szefem dzisiaj masz wolne. Ale czemu Cię Harry nie obudził?- Przez te dwa lata trochę się u mnie pozmieniało, nie jestem już stażystką. Podczas jednej próby, odwiedziła nas Demi- dziewczyna Liama. Jest ona modelką i stwierdziła, że ja też powinnam być. Załatwiła mi sesje a potem kontrakt z jej szefem. Od tego momentu zostałyśmy najlepszymi przyjaciółkami.
- Rozstałam się z Harrym.-spuściłam wzrok.
- Biedactwo Ty moje. Chodź tu do mnie.- podeszła i przytuliła mnie mocno. Demi wiedziała jaka jest sytuacja między mną a Harrym dlatego nie zdziwiło jej nasze rozstanie. - no to na poprawę humoru idziemy na zakupy. 
Jedyne co mnie odciągało od czarnych myśli to były właśnie zakupy a Demi doskonale o tym wiedziała. Szybko pobiegłam do łazienki by wejść na krótki prysznic, ubrać się i zrobić delikatny makijaż.

Spacerowałyśmy po galerii, ludzie nie zwracali na mnie teraz specjalnej uwagi. Zauważali mnie dopiero wtedy gdy obok był Harry. Dlatego nie lubiłam pokazywać się z nim publicznie, nie ukrywaliśmy naszego związku ale flesze mnie krępowały.

-Liam.- podbiegła Demi do chłopaka. Tylko tego brakowało, westchnęłam i poszłam za przyjaciółką przywitać się z Payne.
-hej. - delikatnie się uśmiechnęłam do chłopaka.
- co Ty tu robisz?- zapytała się Demi, klejąc się do Liama
- podpisywanie płyt za pół godziny mamy i przyjechaliśmy z Harrym wcześniej.- chłopak chyba nic nie wiedział o naszym zerwaniu, bo napewno by jakiś swój komentarz na ten temat wtrącił.
- Harry tu jest?-zaczęłam się rozglądać dookoła.
- jestem..- wyskoczył loczek zza pleców brązowookiego chłopaka. 
Styles objął mnie w pasie i szepnął:- powiemy im wieczorem.-przez moje ciało przeszło przyjemne ciepło. Wpatrywałam się w usta loczka, tak bardzo chciałam się w nic zatracić, jednak rozum mnie powstrzymał. Kiwnęłam głową na tak, na znak że zrozumiałam jego słowa i się zgadzam.
- widzimy się dzisiaj u nas wszyscy?- spojrzał Liam na mnie i Harrego.
- taak.- delikatnie się uśmiechnęłam i spojrzałam ostatni raz na zielonookiego i odeszłam kawałek dalej z Demi do sklepu.

Po długich czterech godzinach wróciłam do domu z pełnymi torbami. Usiadłam wygodnie na kanapie, zrobiłam sobie ciepłą herbatkę i pogrążyłam się w myślach. Zastanawiało mnie jedno, skoro wiem że przestało mi zależeć dlaczego wciąż mam nadzieje że Harry wpadnie do mieszkania i powie mi jak bardzo mnie kocha i przyzna że oboje popełniliśmy błąd. Może z mojej strony iskierka nie do końca się wypaliła ? Może jest jeszcze jakaś szansa.

Spojrzałam na zegarek wiszący na ścianie, była 17:00. O 18:00 miał przyjść Harry i zabrać mnie do chłopaków domu.
Wstałam z kanapy i udałam się do łazienki by popracować nad swoim wyglądem. Chciałam pokazać loczkowi, że mimo naszego rozstania nie przejmuje się że moje jestem szczęśliwa i świetnie trzymam się bez niego. Ubrałam się klik i poprawiłam makijaż. Kiedy poprawiałam ostatnie niedoskonałości usłyszałam dzwonek. Otworzyłam drzwi, przed nimi stał Styles i jedną małą różyczką, którą natychmiast wręczył mi.
- wyglądasz ślicznie, idziemy?- uśmiechnął się.
- oczywiście.- wzięłam kwiatek od chłopaka i położyłam na półce w przedpokoju.


______________________________________________________________
Mam nadzieje, że się podoba <3
Licze na kom :D

10 komentarzy:

  1. świetnie piszesz ;D Czekam na następny rozdział :) Ja chce żeby Em była z Harrr'ym ;D x

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze inne jest to opowiadanie - pozytywnie oczywiście :D
    podoba mi się :) czekam na następny rozdział x
    @Real_Paradiise x

    + zapraszam do mnie: http://memories-as-reason-to-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne jest twoje opowiadanie :D Mam nie dosyt :p

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze ale mi sie to podoba masz talent i pisz pisz a my twoi fani czytamy i komentujemy czekam na nastepny ;*************Fanka

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieje, że Em i Harry sie ogarnął i będą znowu razem! <3
    Bo jak nie to ich udusze i tyle ;p
    Rozdział genialny ; >

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnee,podoba mi sie ;) @KissNobody

    OdpowiedzUsuń
  7. UuuUuu..rostali się szkoda :( Ale mam nadzieję iż to ulegnie wkròtce zmianie i znów będą szczęśliwymi zakochańcami :D Masz ogromniasty talent i juz sie nie moge doczekac nastepnych wydarzen :**
    K..

    OdpowiedzUsuń
  8. piszesz naprawdę świetnie. :)
    http://youareverystrong.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. no i jeśli możesz informuj mnie o kolejnych.
    @harryismyheroxx

    OdpowiedzUsuń