sobota, 13 kwietnia 2013

Forever Together - rozdział piąty

Stałam przerażona patrząc raz na Harrego raz na Nialla. Co ja takiego zrobiłam ? Za wszelką cenę próbowałam sobie przypomnieć co działo się na tej małej imprezce jednak na marne.
- spokojnie, wiedziałem że jesteś pijana.- uśmiechnął się blondasek. - przyjechałem po Harrego, na próbę  przed galą.
- przed tą galą na którą mieliśmy iść razem?- spojrzałam na Stylesa.
- dokładnie tak.- odpowiedział chłopak, ignorując mnie i wychodząc.
Usiadłam na kanapie, nie wiedziałam co teraz robić. Było piątkowe popołudnie a ja siedziałam sama w domu. Wzięłam laptopa na kolana, zalogowałam się na twitterze. Interakcje jak zawsze miałam zawalone wiadomościami typu "niszczysz Hazzie życie, nie pasujesz do niego". W końcu się doczekały fanki naszego rozstania, tylko one jeszcze jednak o tym nie wiedziały a może jednak wiedziały ? Zainteresowało mnie zdjęcie, które było podpisane " Em i Harry się rozstali. Zobaczcie!!", otworzyłam zdjęcie a tam ja i Chris przed moim domem. Kiedy oni zrobili to zdjęcie? Oni są jak ninja, są wszędzie a jednak ich nie widać.
Podałam dalej tego tweeta. Zamknęłam laptopa, nie chciałam czytać kolejnych hejtów na moją osobę.


~Harry~
Siedziałem na kanapie i słuchałem grzecznie do mówi do nas menadżer. Poczułem wibracje w kieszeni, wyciągnąłem telefon, przyszło powiadomienie że Em podała jakieś zdjęcie dalej.
Spojrzałem na zdjęcie.- Em i Chris całujący się.Z Moich ust spadł uśmiech, czyli oni jednak tak na poważnie? Myślałem, że to chwilowe, zobaczywszy jak lecą sobie w ślinkę serce zabolało mnie. Odłożyłem telefon. Przestałem słuchać słów Paula, moje myśli były zapełnione pomysłami jak odzyskać Em zanim zakocha się w tym całym Chrisie. Pomysłów było pełno, ale czy chociaż jeden z nich będzie dość skuteczny ? Wątpię.
Ponownie wyciągnąłem telefon, z ciężkim bólem znów włączyłem to zdjęcie i dodałem komentarz "Nie wierzcie w wszystko co widzicie to są pozory, one często mylą"
Nieobecnie siedziałem, nawet nie zauważyłem kiedy Paul wyszedł. Liam szturchnął mnie.
- co z Tobą?- spojrzał na mnie mój terapeuta. 
-Em spotyka się z kimś.- wlepiłem wzrok w podłogę.
- a no wiem, Demi mi mówiła z Chrisem. Świetny gość.- uśmiechnął się chłopak.
- dzięki, bardzo mi pomogłeś. 
-przepraszam, to co o Ci chodzi? Przecież masz Olivie. 
-ale ja kocham Em, nie chce być jej tylko przyjacielem czy współlokatorem. Chce być dla niej kimś ważniejszym. Jak Ty i Demi. Jesteście idealni. Sam nie wiem co zniszczyło mnie i Em.Co ja teraz mam zrobić?
- powiedz jej o tym, szczera prawda jest najlepszym rozwiązaniem. Nie wierzę że tak z dnia na dzień przestała Cię kochać.-poklepał mnie po plecach.- będzie dobrze.
- chyba masz rację.- uśmiechnąłem się, chciałem jak najszybciej jej o tym wszystkim powiedzieć, chciałem jak najszybciej ją odzyskać.- to ja lecę do niej.- i wyleciałem z studia.

20 minut później wbiegłem do mieszkania z bukietem róż.
- Em Em... Kocham Cię, wróć do mnie, nie umiem bez Ciebie już.- padłem na kolana.
 - oszalałeś?- spojrzała na mnie.
~Em~
-Nie, nie rozumiem dlaczego się rozstaliśmy. Kocham Cię i wiem że Ty mnie też kochasz chociaż tak troszeczkę.
- Kocham, szalenie Cię kocham, nie wyobrażam sobie kochać kogoś innego tak mocno jak Ciebie, ale nie pamiętasz jak to się skończyło? 
- no to co.. Teraz będzie inaczej.- chłopak próbował mnie przekonać.
- Inaczej? Nie kłam.! - wybuchłam.- skoro tak mnie kochasz, dlaczego zniszczyłeś naszą miłość?  Tak właśnie, to Ty zniszczyłeś naszą miłość. Ty miałeś w dupie gdzie i z kim wychodzę, to Ty nie chciałeś się ze mną publicznie zbyt często pokazywać, to Ty nie doceniałeś mnie, nie mówiłeś mi że mnie kochasz, że ładnie wyglądam. To wszystko nas zniszczyło, moja w tym wina też jest bo zbyt szybko odpuściłam, nie walczyłam o Ciebie kiedyś poznałeś Olivie. Ale nie chce powtórki z rozrywki.- po moich policzkach spłynęło kilka łez, natychmiastowo wyszłam z mieszkania. Bałam się, że jeszcze chwilę z nim posiedzę to zmięknę. 

~Harry~
Rozczarowałem się, w moich oczach pojawiły się łzy. Zjebałem, zjebałem wszystko. Wszystko bym zrobiłby cofnąć czas.
Wyciągnąłem telefon i napisałem krótkiego sms do Em " Chce być Twoim przyjacielem skoro nasza miłość umiera"
Zakryłem dłońmi twarz, bo łzy spływały już po moich policzkach. Straciłem to co najważniejsze dla mnie, przez moją obojętność. Teraz wiem jaki błąd popełniłem. Wiem, że nie będzie tak jak kiedyś. Ale nie odpuszczę, udowodnię jej że jestem godzien tego związku, że nie zawale. 

~Em~
Usiadłam na ławce w parku, dostałam sms od Stylesa, bałam się jego zawartości. Jednak zdecydowałam się przeczytać wiadomość od chłopaka. Jak ma udać się nasza przyjaźń po tym wydarzeniu ? Teraz kiedy prawie o nim zapomniałam, musiał znów obudzić moje uczucia? Wyłączyłam wiadomość i zaczęłam przeglądać nasze wspólne zdjęcia. Chyba wszystko bym oddała żeby cofnąć czas i żeby zmienić swoje całe dotychczasowe życie. Nie poszłabym na ten staż, spędzałabym więcej czasu z moim chłopakiem to nie szukałby pocieszenia w mojej przyjaciółce, pomogłabym rodzicom żeby się nie kłócili to by się nie rozwiedli, a przede wszystkim nie poznałabym Harrego, nie czułabym się teraz tak strasznie. 

Siedziałam w prywatnym samolocie loczka, nie wiedziałam dokąd lecimy. Przypuszczałam, że chciał mnie znów zabrać do swoich przyjaciół w LA. Okna były zasłonięte z powodu mojego lęku. Mam straszny lęk wysokości. 
Kiedy samolot wylądował Harry zawiązał na moich oczach chustkę. 
-ufasz mi?- zapytał chłopak, czułam jego wzrok na mojej twarzy.
- ufam.-odpowiedziałam zdecydowanie. 
- to nie podglądaj.-złapał mnie za rękę i wyszliśmy z samolotu, następnie wsiedliśmy do jakiegoś pojazdu, potem weszliśmy chyba do jakiejś windy. Bardzo ciekawiło mnie gdzie jesteśmy i dlaczego nie mogę patrzeć, jednak odmówiłam pokus
ie i czekałam na dalszy rozwój wydarzeń. Dzisiaj była nasza miesięcznica, dzisiaj mija miesiąc odkąd zgodziłam się zostać dziewczyną Harrego Stylesa.  
Chłopak zdjął chustkę z moich oczu, byłam w szoku.. Stałam na wieży Eiffla, widok na Paryż był niesamowity, trudno opisać te emocje.. Odwróciłam się by spojrzeć na loczka stał w garniturze, kiedy on się przebrał? W samolocie miał na sobie bluzę i jeansy.  Zupełnie zapomniałam, że znajdujemy się na wysokości, zapomniałam o lęku. 
- Em..- chłopak złapał moją dłoń.- Kocham Cię.- chłopak uważnie wpatrywał się we mnie, czekał na moją reakcje.
- co?-spytałam zszokowana. 
- Kocham Cię, Em. Jestem szaleńczo w Tobie zakochany.
- Ohh Harry..-pogłaskałam jego policzek.- ja Ciebie też kocham.-uśmiechnęłam się. 




___________________________________________________

Dziwnie dodaje codziennie rozdział ; O
Bardzo zmotywują mnie Wasze kom, czekam na następne <3

7 komentarzy:

  1. Powiem tyle: O MOJ BOŻE!!!! Ja tez tak chce ale wolałabym Zayna chociaż Harry tez może być hahahha nie no dobra musze się ogarnąć Swietne :***** Fanka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej no nie rób mi tego ; c
    Oni muszą być razem ; c
    Rozdział świetny jak każdy inny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. masz racje dodawaj codziennie <3 KC <333333333333333 @swagbieberbitch

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :D widzę, że wena cię nie opuszcza :) ale dobrze:P czekam na nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo jak słodkoo... :** Może jednak z tego ich związku coś będzie ... I Harry na nią zasłuży :D
    Czekam na dalszy rozwój wydarzeń :)
    K...

    OdpowiedzUsuń