Obudziłam się, była 10. Przetarłam oczy i udałam się w stronę kuchni by zjeść jakieś śniadanie.
Przy stole spotkałam loczka, między nami panowała niezręczna cisza. Delektowałam się płatkami, kiedy chłopak zaczął:
- przepraszam za wczoraj.- spojrzał na mnie.
- nie ważne, możesz przyprowadzać kogo chcesz, to też twój dom.- powiedziałam z pełną buzią.
Po posiłku pobiegłam do pokoju, by wybrać coś idealnego do ubrania. Wybrałam dwa komplety, jednak nie mogłam się zdecydować.
- Harryy!.-krzyknęłam, stwierdziłam że on mi najlepiej doradzi w końcu jest mężczyzną. Stałam w samej bieliźnie.
- co?-wbiegł chłopak do pokoju.- wow..wyglądasz..- chłopak podszedł bliżej, objął moje półnagie ciało.- może zostaniemy takimi wyjątkowymi przyjaciółmi?
- Harry.. nie.- odepchnęłam loczka.- co mam ubrać?- pokazałam na łóżko gdzie znajdowały się dwa komplety ubrań.
- nie ubieraj niczego, mi pasujesz taka.- uśmiechnął się.
- Tobie, ale Chrisowi nie, chyba nie.
- co za Chris?- chłopak zrobił krok w tył, i zmierzył mnie wzrokiem.
- przyjdzie dzisiaj, Demi mnie z nim umówiła.-odpowiedziałam, udając że jego reakcja nie zrobiła mnie żadnego wrażenia.- to które?
- to klik - pokazał palcem i wyszedł.
Wzruszyłam ramionami i zaczęłam przygotowywać się do spotkania, mało czasu nie zostało.
~Harry~
Z jakim Chrisem się ona umówiła ? Ta wiadomość wyprowadziła mnie z równowagi, nie wiem dlaczego, po prostu ciężko było mi słuchać że w jej życiu ktoś się pojawił, że nie jestem najważniejszą osobą. No tak ja miałem Olivie, ale to nie było tak jak się wszystkim wydaje.
~Em~
- Harry, otworzysz? -krzyknęłam z łazienki w momencie kiedy usłyszałam dźwięk dzwonka do drzwi.
-oczywiście.- usłyszałam znudzony głos.
Kiedy wyszłam z łazienki, ukazała mi się postać nieziemsko przystojnego chłopaka, miał założony krawacik i włosy w idealnym nieładzie.
- Ty pewnie jesteś Chris?- uśmiechnęłam się, podchodząc bliżej.
- tak.- chłopak złapał moją dłoń i ucałował ją.
- gdzie idziemy?- spojrzałam w oczy chłopakowi, zupełnie zapominając że Harry stoi obok.
- ja jestem Harry, może zostaniecie tutaj?- wtrącił się chłopak. Z mojej twarzy uśmiech spadł, liczyłam że Chris odmówi, przeliczyłam się.
- no możemy.- odpowiedział chłopak, ta odpowiedź chyba była wywołana niezręczną sytuacją. Harry ruszył przodem do salonu. Zostałam na chwilę z niebieskookim chłopakiem w przedpokoju.
- kim on dla Ciebie jest?- spojrzał na mnie mój nowy przyjaciel.
- wrednym współlokatorem.-moja mina mówiła sama za siebie, byłam zła na Stylesa.
Siedzieliśmy od 15 minut na kanapie w salonie, pomiędzy mną a Chrisem siedział loczek, próbując cały czas podtrzymywać temat. Nie wytrzymałam.
- Chris wychodzimy.- wstałam i podałam chłopakowi dłoń by także wstał.
- co? Dlaczego?- zapytał oburzony Harry.
- my porozmawiamy wieczorem.-burknęłam.
- ups.. załagodź ją jakoś proszę.- szepnął loczek do mojego przystojniaka
-słyszałam..
Wyszliśmy z domu, odetchnęłam z ulgą wreszcie mogłam normalnie zacząć rozmawiać z Chrisem.
- gdzieś Cię już widziałam.- zastanawiałam się skąd kojarzę chłopaka.
- ja Ciebie chyba też.- zmierzaliśmy w stronę parku.
- jestem modelką, może w jakieś gazecie mnie widziałeś?- uśmiechnęłam się, siadając na najbliższej ławce.
~4 godziny później~
Staliśmy przed drzwiami mojego mieszkania.
- świetnie się bawiłam dzisiaj.- uśmiechnęłam się do chłopaka.
- ja też, kiedy to powtórzymy?- niebieskooki przystojniak, zbliżył się do mnie, położył swoje dłonie na moich biodrach, w brzuchu poczułam motylki a kiedy złożył na moich ustach pocałunek czułam jakby świat się zatrzymał. Po Stylesie był to jedyny chłopak przy którym moje ciało tak reagowało na dotyk.
Stałam i patrzyłam jak chłopak odchodzi, kiedy Chris zniknął z moich oczu, otworzyłam drzwi a przy nich stał Harry.
- co Ty tu robisz?- podniosłam brew.
- e ym no y.. chciałem śmieci wyrzucić? Głupie pytanie.
- to gdzie masz śmieci ? Harry ja Cię zabije za tamtą akcje.- zaczęłam podchodzić do niego a on się cofał.- Ty .. jeszcze raz takie coś i już się do Ciebie nie odezwę.- weszłam do mojego pokoju i trzasnęłam drzwiami. Przy Chrisie zapomniałam o loczku, lecz gdy przekroczyłam próg domu złość wróciła.
- Harry kretynie, jak mogłeś?- krzyczałam na niego, nigdy się nie kłóciliśmy. Ciężko było mi wypowiadać takie słowa jednak zranił moje uczucia.
- jesteś egoistką, wiesz o tym?- krzyczał również chłopak z burzą loków.
- fajnie wiedzieć.- zamknęłam się w sypialni. Do moich oczu nagromadziło się mnóstwo łez, pierwszy raz padły takie słowa. Nie znałam Harrego z takiej strony, naszła mnie nawet myśl czy nie zerwać jednak nie mogłam. Za bardzo moje uczucia były do niego przywiązane. Modliłam się teraz tylko żeby on nie podjął decyzji o zerwaniu. Nie przeżyłabym tego.
- Em..- zapukał chłopak w drzwi i lekko je uchylił.- przepraszam.. nie chciałem, to moja wina.
- w porządku, nie ważne.- otarłam łzy.
Chłopak już nie co pewniej podszedł do mnie i usiadł obok.
- nienawidzę się z Tobą kłócić, a zwłaszcza na taką skale.- chłopak zbliżył się i przyłożył swoje czoło do mojego. - Kocham Cię, bardzo bardzo.
- Ja Ciebie też.- musnęłam jego wargi, a on odwdzięczył mi się czułym pocałunkiem.
Z rozmyślań wyrwał mnie krzyczący moje imię Harry.
- co jest?- wyszłam z pokoju.
- Cześć moja dziewczyno.- uśmiechnął się do mnie blondasek zwanym Niallerem.
- dziewczyną ?- spojrzałam pytająco na loczka.
- to efekt twojego wieczoru, nie tylko mi dałaś nadzieje.- uśmiechnął się.
_________________________________________________________
Mam nadzieję, że się podoba. Jestem rozdział do przodu, więc jeśli chcecie go przeczytać zmotywujcie mnie swoimi komentarzami <3
_________________________________________________________
Mam nadzieję, że się podoba. Jestem rozdział do przodu, więc jeśli chcecie go przeczytać zmotywujcie mnie swoimi komentarzami <3

Świetne jak każde :D <3 Pisz dalej i dalej i dalej :D Czekam <3
OdpowiedzUsuńŚwietny ten rozdział z resztą jak każdy ;p Teraz zastanawia się czy ona będzie z Harrym. :)
OdpowiedzUsuńfajny fajny :) daleeeeeej <3
OdpowiedzUsuńPodoba mi się i bardzo mnie zaskoczyłaś z tym Niallem!:D Ale wydaje mi się, że Em za często zmienia zdanie, raz marudzi, bo chce być z powrotem z Harrym, a potem odtrąca go i idzie na randke z innym chłopakiem, wiem, że zrobiła to specjalnie, ale sposób w jaki Harry ją traktuje jest taki przepełniony słowem 'Kocham Cię, wróć do mnie'. Skoro obydwoje czują to samo to dlaczego do siebie nie wrócą? Ach, to takie frustrujące, ale pełno jest takich sytuacji, mam nadzieję, że w końcu im się uda zejść ze sobą:)
OdpowiedzUsuńPisz dalej:)
http://goldvacationsrules.blogspot.com/
http://storm-attached.blogspot.com/
Cudo *.* Ale ta akcja z Niallerem na koniec ^^ Widzę, że planujesz małe zamieszanie :D
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny i pozdrawiam xx
dobreeeeeeeeeeeeee <3 czekam nn <3 @swagbieberbitch
OdpowiedzUsuńMeeega *-* Podoba mi sie ; ) Czekam na kolejny <3@KissNobody
OdpowiedzUsuńojejku jakie to faaajne wiem ze się powtarzam ale MASZ TALENT!!!! Z niecierpliwością czekam na następny Zycze weny:*** Fanka
OdpowiedzUsuńUuu Harry zazdrosny się zrobił xD Powiem Ci nawet że polubiłam tego Chrisa... :D. A tak rozdział super :D. Czekam na ciąg dalszy :-*
OdpowiedzUsuńK..