Wszystko zaczęło się od tego że spełniło się moje największe marzenie. Zostałam stażystką stylistki One Direction. Szczerze mówiąc, nie przepadałam za nimi, widziałam w nich tylko zakochane w sobie gwiazdy. Właściwie robiłam tam za służącą, przynieść to, tamto.. Ale i tak byłam zadowolona. Wszystko układało się idealnie. Ten straż, miałam kochającą się rodzinę, chłopaka i prawdziwych przyjaciół.
Aż do pewnego momentu. Jednego dnia mój chłopak oznajmił mi, że kocha moją najlepszą przyjaciółkę i są razem szczęśliwi od kilku miesięcy. Nie dość tego wszystkiego rodzice zaczęli się kłócić. Byłam tak zajęta swoim bólem, że nie zauważyłam że kłótnie przeniosły się na wyższą skale. Kilka miesięcy później moi rodzice byli już po rozwodzie.
Jedyne co mi pozostało to ten staż, ale z każdą chwilą obawiałam się że jego też stracę.
Szłam po kawę chłopakom, na mojej twarzy pojawiał się już tylko sztuczny uśmiech. Moje serce było w kawałeczkach. Potrzebowałam przyjaciela..którego nie miałam. Wszyscy odwrócili się odemnie. Nie wiem co się stało, co zrobiłam nie tak ? W moim oku kręciła się łza myśląc o sprawach minionych miesięcy.
- heej, zaczekaj.- zawołał mnie Styles.
- tak?- odwróciłam się z sztucznym uśmiechem, z chłopaków nie lubiłam najbardziej jego. Nie wiem dlaczego wszystko mnie w nim odrzucało. Był kobieciarzem, a ja gardziłam takimi ludźmi.
- co się z Tobą dzieje ?- złapał mój nadgarstek, trzymał bym nie mogła odejść.
- nic. to boli.- spojrzałam na dłoń loczka.
- przepraszam.-natychmiastowo puścił moją dłoń.
~Harry~
Patrzyłem jak dziewczyna odchodzi, od pewnego czasu się zmieniła. Już nie jest tą samą promienną dziewczyną co kiedyś, teraz była taka tajemnicza. Niby się uśmiechała, ale jej oczy były zasmucone. Nie wiem dlaczego wg mnie obchodziło to, jestem Harry Styles nie interesują mnie zwykłe dziewczyny a jednak ona miała coś w sobie co mnie przyciągało do niej.
Wróciłem do chłopaków siedzących na kanapie.
- i jak Ci poszło z Em ?- zapytał Malik.- umówiłeś się z nią?
- niby po co miałbym się z nią umawiać ?-skrzywiłem się.
- bo Ci się podoba?-wtrącił się Horan.
- nie podoba mi się, nie lubię jej nawet.- wbiłem wzrok w telefon by nie patrzeć na chłopaków miny, ale mogłem usłyszeć ich śmiechy. Dobrze wiedzieli, że kłamie.Zbyt dobrze mnie znali.
Obróciłem się by spojrzeć czy Em jest gdzieś niedaleko, wciąż dręczyło mnie to co się stało. Postanowiłem, że nie odpuszczę muszę się dowiedzieć co się stało.
~Em~
Jak mnie ten chłopak denerwował, wszędzie wtykał ten swój nochal. Tyle razy mu powtarzałam, że nie chce rozmawiać o moich prywatnych sprawach kiedy jestem w pracy.W sumie potrzebowałam przyjaciela, ale czy Harry byłby odpowiednią osobą ? Czy on wg nadaje się na przyjaciela? Zbyt dużego wyboru nie miałam a on w sumie jako jedyny zauważył że jest coś ze mną nie tak. Mimo wszystko na samą myśl o nim robiło mi się nie dobrze, takie dziwne uczucie, po prostu nie lubiłam go, denerwował mnie każdym swoim gestem.
Wracałam z pięcioma kawami, oczywiście jestem "pechowa Em" i musiałam się potknąć i wylać kawę na swoją sukienkę. Wszystkie spojrzenia skierowały się w moją stronę.
- nic Ci się nie stało?- Harry szybko podbiegł do mnie i pomógł wstać. Nasze spojrzenia się spotkały, nawet nie wiedziałam że loczek ma takie piękne zielone tęczówki. Chwilowo odpłynęłam zatapiając się w jego oczach. Wtedy coś się zmieniło. Moje serce zaczęło walić jak oszalałe, nie wiedziałam co się dokładnie działo w moim ciele.
-Boże jak ja wyglądam..- spojrzałam po chwili na swoją sukienkę.
- zawiozę Cię do domu.- Styles złapał moją dłoń i zaprowadził w stronę auta.
Po rozwodzie rodziców, nie chciałam wybierać czy mieszkać z mamą czy tatą. Byłam wtedy już pełnoletnia więc postanowiłam że zamieszkam sama.
Zajechaliśmy przed dom.
- wielkie dzięki, to miło z Twojej strony że mnie odwiozłeś.- delikatnie się uśmiechnęłam i otworzyłam drzwi od samochodu.
- Emm..-zatrzymał mnie Harry.
- hm?- spojrzałam na niego.
- mogę wejść?
- no w sumie czemu nie. Zapraszam.- wyszłam z samochodu, sięgnęłam po klucze do torebki i weszliśmy do środka domu. Zdjęłam buty i szybko pobiegłam do sypialni by się przebrać klik .
Kiedy weszłam do salonu, loczek siedział na kanapie i oglądał zdjęcia które wcześniej zapomniałam schować.
- to przez niego tak się zmieniłaś?- Styles pokazał palcem na przedarte na zdjęcie na pół. Skiwnęłam tylko głową na tak.- opowiesz mi teraz to wszystko ?
- skoro tak bardzo nalegasz..- usiadłam obok chłopaka i zaczęłam mówić. Był dobrym słuchaczem, w życiu bym się tego nie spodziewała. Kiedy mówiłam czułam jakbym znała go lata, jakby był moim najlepszym przyjacielem, czułam że wszystko mogę mu powiedzieć. Przestała krępować mnie jego obecność. Kiedy w końcu się wygadałam, chłopak chyba nie wiedział co powiedzieć i po prostu mnie przytulił. Wtedy od bardzo dawna poczułam, że komuś na mnie zależy, że ktoś chce mnie słuchać, że nie jestem obojętna i że moje życie może jednak ma jakiś ukryty sens.
Z Harrym dzięki tej rozlanej kawie zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Najpierw byliśmy przyjaciółmi potem dziwnym cudem zostaliśmy parą.
Wracałam z pięcioma kawami, oczywiście jestem "pechowa Em" i musiałam się potknąć i wylać kawę na swoją sukienkę. Wszystkie spojrzenia skierowały się w moją stronę.
- nic Ci się nie stało?- Harry szybko podbiegł do mnie i pomógł wstać. Nasze spojrzenia się spotkały, nawet nie wiedziałam że loczek ma takie piękne zielone tęczówki. Chwilowo odpłynęłam zatapiając się w jego oczach. Wtedy coś się zmieniło. Moje serce zaczęło walić jak oszalałe, nie wiedziałam co się dokładnie działo w moim ciele.
-Boże jak ja wyglądam..- spojrzałam po chwili na swoją sukienkę.
- zawiozę Cię do domu.- Styles złapał moją dłoń i zaprowadził w stronę auta.
Po rozwodzie rodziców, nie chciałam wybierać czy mieszkać z mamą czy tatą. Byłam wtedy już pełnoletnia więc postanowiłam że zamieszkam sama.
Zajechaliśmy przed dom.
- wielkie dzięki, to miło z Twojej strony że mnie odwiozłeś.- delikatnie się uśmiechnęłam i otworzyłam drzwi od samochodu.
- Emm..-zatrzymał mnie Harry.
- hm?- spojrzałam na niego.
- mogę wejść?
- no w sumie czemu nie. Zapraszam.- wyszłam z samochodu, sięgnęłam po klucze do torebki i weszliśmy do środka domu. Zdjęłam buty i szybko pobiegłam do sypialni by się przebrać klik .
Kiedy weszłam do salonu, loczek siedział na kanapie i oglądał zdjęcia które wcześniej zapomniałam schować.
- to przez niego tak się zmieniłaś?- Styles pokazał palcem na przedarte na zdjęcie na pół. Skiwnęłam tylko głową na tak.- opowiesz mi teraz to wszystko ?
- skoro tak bardzo nalegasz..- usiadłam obok chłopaka i zaczęłam mówić. Był dobrym słuchaczem, w życiu bym się tego nie spodziewała. Kiedy mówiłam czułam jakbym znała go lata, jakby był moim najlepszym przyjacielem, czułam że wszystko mogę mu powiedzieć. Przestała krępować mnie jego obecność. Kiedy w końcu się wygadałam, chłopak chyba nie wiedział co powiedzieć i po prostu mnie przytulił. Wtedy od bardzo dawna poczułam, że komuś na mnie zależy, że ktoś chce mnie słuchać, że nie jestem obojętna i że moje życie może jednak ma jakiś ukryty sens.
Z Harrym dzięki tej rozlanej kawie zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Najpierw byliśmy przyjaciółmi potem dziwnym cudem zostaliśmy parą.
~dwa lata później~
Siedziałam z Harrym na kanapie, oglądaliśmy nasz ulubiony film " Trzy metry nad niebem". Leżałam wtulona w tors chłopaka. Loczek co chwilę smsował z kimś, przestało mi to już przeszkadzać. Zawsze kiedy spędzaliśmy razem czas jego telefon był zasypywany smsami. Mieszaliśmy razem od roku, nasz związek zamienił się w rutynę. Czułam nawet, że przestaje mi zależeć, jemu także. Wiedziałam, że na boku ma inną, on doskonale wiedział że spotykam się z Mattem. Oboje udawaliśmy, że tego nie widzimy. Zastanawia mnie jedno dlaczego my to wszystko jeszcze ciągniemy ? Powoli moje serce zaczęło się buntować. Okłamywaliśmy siebie nawzajem nie wiem jaki to miało sens.
- Harry z nami koniec.- powiedziałam bez uczuć nie odrywając oczu od telewizora.
- jak to?- spojrzał na mnie Styles, ale w nim nie było za grosz zdziwienia. Dobrze wiedział, że to niedługo nastąpi, że albo ja albo on nie wytrzyma.
- wiem, że spotykasz się z Olivią. Ty wiesz, że spotykam się z Mattem. Jaki sens jest ciągnięcia tego dalej ? Łączą nas wspaniałe wspomnienia, ale nic więcej.- oderwałam się od torsu chłopaka i spojrzałam w jego oczy..
- mam się wyprowadzić?- spojrzał na drzwi.
- najlepiej dziś. Przyjaciele ?-uśmiechnęłam się delikatnie.
- no może być.- chłopak przytulił mnie, po czym wstał i poszedł do sypialni pakować swoje walizki.
________________________________________________________
Mam nadzieje, że się podoba.
i liczę na kom <3
Jeśli komuś się spodobało i chce być informowany o następnych rozdziałach to zapraszam do zapisania się w zakładce " powiadomienia" <3


Kocham kocham kocham <3 Czekam na następny :D
OdpowiedzUsuńŁAŁ... !!! Szybko siię to potoczyło :D Szczerze jestem mega ciekawa dalszego rozwoji wydarzeń :) Cudowny początek ... Czekam na więcej :**
OdpowiedzUsuńK.
noono zapowiada sie ciekawie czekam na rozwoj akcji i oczywiscie pierwszy rozdzial;****
OdpowiedzUsuńŚwietny początek :) Czekam na dalsze rozdziały :D
OdpowiedzUsuńNa początku myślałam, że będę na razie tylko przyjaciółki, a tu proszę już koniec związku ;p
OdpowiedzUsuńZaciekawiło mnie ; >
Informuj mnie o nowych rozdziałach
@Little_Agnes1D
Hmm.. zaczyna się dosyć ciekawie, wpadne tu jeszcze na pewno :) Podoba mi się twój styl pisania :D Poinformuj mnie o pierwszym rozdziale x
OdpowiedzUsuń@Real_Paradiise x
świetne :) czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńŁoł! Nie sądziłam, że to potoczy się tak szybko:) Nie owijasz w bawełnę:) Czekam na pierwszy rozdział i zapraszam do siebie:)
OdpowiedzUsuńhttp://goldvacationsrules.blogspot.com/
http://storm-attached.blogspot.com/
świetne ;) jestem ciekawa co będzie teraz ^ ^ mogłabyś informować mnie o nowych rozdziałach na TT .? @xxcandyairxx
OdpowiedzUsuńFajny początek, szybko się potoczyło. Czekam na pierwszy rozdział, bo jestem bardzo ciekawa co będzie dalej. @CAROTTO1Dxxx
OdpowiedzUsuńzapowiada się fajnie :) jeśli możesz to informuj mnie o nowych rozdziałach na tt - @Kanapka_Horana :))))
OdpowiedzUsuńCzekam nn <3 @swagbieberbitch
OdpowiedzUsuńFajnie Fajnie :) @KissNobody
OdpowiedzUsuńOooo bardzo ciekawie się zapowiada... :D Już się nie mogę doczekać dalszego rozwoju tejże historii :D
OdpowiedzUsuńK...